Posty

Dzieje partyzantki na Górnym Śląsku

Obraz
Dzieje Partyzantki na Śląsku lata: 1939-1946  cz.1  „Narodziny Ruchu Oporu”  Jakub Niczpan-Krajewski    P raktycznie od początku wojny na Śląsku zaczęły powstawać pojedyncze ugrupowania sabotażystów oraz partyzantów skupione wokół byłych powstańców, żołnierzy oraz harcerzy.    Dziś niestety nie skupimy się na historii tych ludzi. Opisywanie działań całkowicie autonomicznych od siebie grup, jest nie do pomieszczenia w krótkim opracowaniu oraz całkowicie wybiłoby nas od wydarzeń jakie działy się już na wyższym stopniu organizacji. Od jesieni 1939 roku w okolicach konurbacji katowickiej działały zorganizowane grupy konspiracyjne. Pionierem była założona w Krakowie Organizacja Orła Białego (dla uproszczenia nazywana dalej OOB) podlegająca Służbie Zwycięstwu Polsce. By rozprzestrzeniać swoją działalność, sztab OOB rozpoczął wysyłanie emisariuszy, wysłanników po okolicznych terenach. Jednym z nich był kpt. Ryszard Margosz „Brzoza” wysłany do Zagłębia Dąbrows...

O "Lwie śpiącym" T. E. Kalidego

Obraz
Schlafender Löwe - Lew śpiący... P rzedmiotem niniejszej analizy jest rzeźba, a w zasadzie seria odlewów prezentujących „Lwa śpiącego” (niem. „Schlafender Löwe“). Dzieło jest powszechnie przypisywane Theodorowi Erdmannowi Kalide. W tym miejscu należy jednak podkreślić, że kiedy pierwszy raz modele gipsowe tego projektu zostały udostępnione publiczności (w 1824 roku na wystawie ASP w Berlinie), w katalogu zostały opisane jako rzeźby Christiana Raucha, ze sporą ingerencją twórczą Kalidego. Był on zafascynowany majestatem „królów zwierząt” prezentowanych w berlińskim zoo.  J ako perfekcjonista wykonał wiele dokładnych szkiców zwierząt, aby następnie oddać ich piękno w swoich odlewach. Cecha jego dokładności i dążenia do perfekcji będzie za nim szła przez całą drogę twórczą, także odlewy są charakterystyczne dla jego twórczości, co oczywiście wiązało się z długim okresem ich przygotowania. K alide wykonał rzeźbę przestawiającą (realistyczną), cechującą się szczegółowością wykonania, za...

Theodor Kalide... śląski rzeźbiarz 🗽

Obraz
Theodor Kalide - nasz, górnośląski artysta...                                                   Miłosz Kandora Theodor Kalide T heodor Kalide to postać, której na kartach artystycznej historii Górnego Śląska nie da się pominąć. Rzeźbiarz zapisał się w historii dzięki swojemu talentowi, znacząco wyprzedzającym ówcześnie modną epokę późno klasycystyczną. Jego rzeźby charakteryzują się wdziękiem i perfekcją wykonania. Artysta przyszedł na świat 8 lutego 1801 w Królewskiej Hucie, w niedużym robotniczym domu, tuż przy początku Kronprinzenstrasse (dziś ul. 3 maja). Już w wieku lat piętnastu podjął naukę w gimnazjum gliwickim, a także w tamtejszej odlewni. To właśnie wtedy młody Theodor rozpoczął swoją drogę artystyczną. T rzy lata później skorzystał z możliwości wyjazdu do Berlina. Na Akademię Sztuk Pięknych w Berlinie uczęszczał jako wolny słuc...

Mielęcki przemielony.

Obraz
 Mielęcki został przemielony, ale czy na pewno..      Jakiś czas temu, w ramach mojego tygodnika nazwanego „Niydzielą ze Świonami”, opisywałem przestrzenno-kulturalne metamorfozy na Starej Zgodzie. Tematem kluczowym była zabudowa w rejonie ul. Mielęckiego i Wojska Polskiego, która na przełomie XX i XXI wieku uległa bezwzględnej likwidacji. Wtedy jasno zaznaczyłem, że jedynymi pozostałościami są układy ulic i ścieżek, zachowana w niektórych miejscach ładna żółta podsadzka i tabliczka z nazwą ulicy imienia lekarza Andrzeja Mielęckiego na dzisiejszej drodze dojazdowej do Lidla. Zawsze jestem wrażliwy na takie artefakty przeszłości, które pamiętają dawny, odmienny świat. W latach, kiedy zamontowano ten znak, istniała pełna ściana kamienic, ogromna hałda w miejscu supermarketu, huty, kopalnie i bocznica wąskotorowa, która swoim szlakiem oddzielała strefę mieszkalną od przemysłowej. Tabliczka z nazwą ulicy. Zdjęcie z 24 października 2024 roku.  fot. Mikołaj Kania ...

Postindustrial na grubie "Polska" - co pozostało?

Obraz
Co pozostało z "Polski"?  Znak wjazdowy przy ul. WP fot.: Goniec Górnośląski (2001 r.) Zaczynając naszą wycieczkę po pokopalnianych zgliszczach, zwróciliśmy   uwagę na zachowany, dość szeroki chodnik po którym jeszcze 30 lat temu górnicy chodzili dzień w dzień na szychtę. Tam, gdzie dziś znajduje się niewielki zieleniec, jeszcze w latach 90 XX w. wznosił się okazały znak wjazdowy z napisem wykonanym z drukowanych liter - "KWK POLSKA WIREK". Mijając go, znów po prawej stronie niegdyś stał blaszany kiosk Ruchu z podstawowym asortymentem. Przy końcu pasażu po prawej stronie, dawniej wąskotorówka tuż przed bramą przecinała drogę, a jeszcze parę miesięcy temu   mogliśmy zauważyć oryginalny płot z płyt betonowych.  Ciekawa mozaika - fragment podłogi. Brama wjazdowa fot.: Mikołaj Kania (20.11.2024 ) Na rozciągającym się trawniku dawniej stały budynki administracyjne i straż pożarna. Zburzone zostały w okolicach 2005 roku, a dzisiaj teren jest własnością prywatną. Co je...

Blog. Ale czy w dzisiejszych czasach ma to sens?

Obraz
Blog. Ale czy w dzisiejszych czasach ma to sens? Pragnę powitać wszystkich naszych obserwatorów i czytelników na nowym blogu Stowarzyszenia B ōmb ōny!      Uprzedzając wszelkie pytania i twierdzenia, tak - zdaję sobie sprawę z małej popularności tego typu stron i niedużej ilości odbiorców tekstów.  Facebook, Instagram, TikTok są przepełnione postami, rolkami i bzdurnymi filmikami na których globalizacja bije wszystkich po głowie. Wystarczy pomyśleć, ile jest trendów w Internecie, czyli aktualnie poplarnych kierunków ludzkich zachowań. Nasza organizacja ma na celu, przede wszystkim, zainteresowanie młodych osób swoim regionem i poczuciem tożsamości do niego. Jeżeli chcemy skutecznie to uczynić, musimy publikować na tych portalach ciekawe rolki i filmiki zachęcające do śledzenia naszej działalności.      Więc po co blog? Tak jak już wspomniałem, przecież tego nikt nie czyta, to jest relikt przeszłości, a w ogóle to, komu to potrzebne, cytując klasyka....